czwartek, 15 października 2026

sen siedemdziesiąty pierwszy

była wojna, chyba 2WŚ i byłam w jakims okupowanym miescie, ukrywałam sie w jakichs kamienicach ze znajomymi, planowalismy jak sie bronic i jak przetrwać, wyszłam na ulicę nocą, było ciemno i cicho, chyba był sylwester albo swieta... trafiłam na patrol wojska w jeepie, zatrzymali sie przy mnie a ja zaczełam hailować mając nadzieje, że zostawią mnie w spokoju i wkoncu pojechali dalej. a ja psozłam dalej w ciemnosc, nie wiedząc czego i kogo szukam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz