niedziela, 20 września 2026

sen siedemdziesiąty

Szukałam w jakims ciemnym lesie Petera Steele'a i czekałam az si epojawi jak dzika bestia z głebi lasu, było wtym dziwne napiecie, strach i oczekujace wpatrwyanei sie w ciemność lasu, nagle wyłonił sie z tej czerni, najpierw poczułam jak złapał mnie dlonia za szyję i przyciągnał do siebie, jakbym była jego najwiekszym skarbem, a ja poczułam niesamowity ogrom czułosci i miłosci w tej bliskosci, czułam ze należe do niego i jestem bezpieczna, we własciwych ramionach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz