niedziela, 22 sierpnia 2021

sen trzydziesty trzeci

 Szłam do pracy, DHL zamienił się w jakiś wielki obóz śmierci i chodziłam po nim nie rozumiejąc co tu się dzieje. Wdziałam kolejkę ludzi stojących pokornie jak barany na rzeź, gdy to każda osoba z kolejki podchodziła do jakiegoś człowieka z paralizatorem, który pizgał ich w gardło i padali trupem, a reszta beznamiętnie na to patrzyła, czekając na swoją kolej. Potem podchodziło kilka osób z pracowników i ściągano z martwej osoby ciuchy  składano pakowano w folie i towar szedł na regały, gotowy do sprzedaży.  Nie wierzyłam w to, co tu się działo, jak do cholery to możliwe?! Nagle sama, nie wiem jakim cudem, znalazłam sie w kolejce osób prowadzonych na rzez, byłam przerażona wizją  śmierci, nie chciałam umierać, krzyczałam wyrywałam się i szarpałam. Nie miałam zamiaru umierac, nie teraz, nie tutaj, nie w taki sposób! Cała reszta jakby nie rozumiała, stała biernie, czekając na swoją kolej. Udało mi się wyrwać i uciec z tego koszmaru i nie skończyć jak inni znajomi z pracy, porażeni śmiertelnie paralizatorem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz