wtorek, 29 czerwca 2021

sen trzydziesty drugi

 Byłam gdzieś w górach, chyba w Zakopanem z Maneskinem. Siedzieli wszyscy w sporym basenie jacuzzi na jakimś ogrodzie i ja do nich dołączyłam, byłam ich grouppie. Podpływałam do każdego z nich i całowałam się namiętnie i obściskiwałam, byłam ich zabawką i dawcą rozkoszy. Cudnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz