To, co w nocy z Wrednej Wiedźmy wychodzi...
Byłam z Peterem Steelem, mieszkaliśmy razem w Nowym Jorku i była piękna jesień. Łaziliśmy po jakimś parku w przyjemnie ciepłe południe i złote liście szeleściły pod stopami, coś pięknego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz