Byliśmy z Nekro w Bielsku, u moich rodziców i ja urodziłam dziecko. Tak jakoś z nienacka wręcz, szast prast, ze nawet nie zdążyliśmy wybrać imienia. Urodziłam syna, szybko i bezproblemowo i oczywiście chciałam go nazwać Peter i kłociłam sie o to z Nekro, bo on jak zwykle miał inną koncepcję w tej kwestii i zastanawiał się długo. Pozniej juz nie wiedziałam czy mam małe dziecko czy małego kota, bo to i to pełzało mi po domu. Ale byłam szczęśliwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz