sobota, 20 sierpnia 2022

sen czterdziesty drugi

 Jestem u siebie w bloku, na korytarzu przed mieszkaniem, przychodzi niespodziewanie Alutka z Karoliną i ich mamą, Rudex ma połamane obie ręce, obandażowane aż po palce, a opuszki palców pocięte i poszyte. Jestem przerażona i pytam co się stało, lecz nikt się nie przejmuje, Rudex jest radosna, że mnie widzi, cieszy się i tuli mnie jakby nigdy nic się nie wydarzyło, ja też się bardzo cieszę, aż ciężko mi w to wszystko uwierzyć. Czuję cholerne szczęście, że jest znów, że wrócimy do tego co było tak wiele lat temu, że ona jest znów...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz