Mieszkałam z Nekro w jakimiś innym miejscu, innym mieszkaniu, nagle on się zmienił fizycznie-jego ciało się zmieniło, zrobiło się większe i galaretowate, jego twarz się zmieniła, nawet głos! Byłam przerażona on twierdził, ze wymyślam, ale tak było dosłownie. Zamieniłł się w jakiegoś innego, obleśnego gościa ot tak. Chciałam się z nim kochać, kleję się do niego, on udaje ze nic się nie dzieje, ze nie rozumie, a gdy daję mu jasno to do zrozumienia, to nagle go olśniewa i stwierdza ze musi iść po gumki, przeryw wstaje i idzie gdzieś po nie, a ja mam już mega załamke i odechciewa mi się czegokolwiek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz