Byłam z Peterem Steelem, mieszkaliśmy razem w Nowym Jorku i była piękna jesień. Łaziliśmy po jakimś parku w przyjemnie ciepłe południe i złote liście szeleściły pod stopami, coś pięknego.
czwartek, 24 grudnia 2020
piątek, 18 grudnia 2020
sen dwudziesty dziewiąty
Byłam na karpackim i szłam na przystanek autobusowy, a na nim siedziała LP i grała na gitarze, szok niedowierzanie. Po czym wsiadła do tego samego autobusu co ja, a ja zostawiłam bilet autobusowy na ławce na przystanku, zaaferowana, ze widzę znów LP.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)