środa, 16 stycznia 2019

sen dwudziesty pierwszy

Byłam na karpackim, nie wiem czy znów mieszkałam z rodzicami, czy byłam tam tylko na chwilę, ale miałam na sobie  szeroką, tandetną koszulę nocną i naolejowane włosy pod czapką. W naszym domu znajdowała się jakaś sala balowa, gdzie odbywała się uczta jakich ludzi, nikogo nie znałam, siedziałam koło niej pod scianą, przy komputerze gdy nagle dostrzegłam Demona, zatkało mnie, zaczełam panikowac, bałam się że mnie zobaczy i rozpozna i bedzie to całkowita kompromitacja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz