poniedziałek, 23 lipca 2018

sen piętnasty

W moim pokoju na karpackim pojawiła się cała ekipa Type O Negative. Nie wiem skąd, nie wiem po co. Są głośno i Peter jak zawsze dowodzi, stwierdza, że są głodni i trza iść do kuchni zrobić coś do żarcia, więc idę z nim i chcę im zrobić kanapki, ale oni oczywiście zachowują się jak baanda szczeniaków i panuje chaos. Moi rodzice śpią w pokoju i budzą ich hałasy, tata się drze coś, że co to ma być, że kto to i dlaczego tak głośno. A w kuchni rebelia na całego z  chlebem, nożami i produktami spożywczymi. Więc mówię im grzecznie, że  mają wypierdalać z powrotem do pokoju i siedzieć cicho, a ja zaraz im coś do żarcia przygotuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz