niedziela, 22 marca 2026

sen sześćdziesiąty drugi

Byliśmy na dziwnym stan upie, naszych znajomych, cos ala trasa stand u polska czy inny mix kilku młodych stanuperow i wyszlismy z Nekro do baru hotelowego, ktory był zaraz przy wyjsciu zktorego widzielismy ulic ei zaparkwoane przy niej nasze nowiutkie czerwone clio i mowimy barmance ze chcemy miec oko na nasze auto, bo nowe po czym widzimy jak jakies auto wpierdala sie w nasze z takim impetem, ze przepycha je o kilkadziesiąt metrów w zakręt, wybiegamy przerażeni i rozjebani, tym, że jakis koles rozjebał nasze nowiutkie auto i kłocimy sie z nim i rozpaczamy nad stratą.