Byliśmy na Karpackim u mnie w domu, w moim pokoju-ja Stracony i Nekro, rozmawialiśmy o problemach jego żony i pojawiła się Ruda, najebana z kieliszkiem w dłoni i piła wino, a my chcieliśmy by już więcej nie piła wiec rozcieńczaliśmy jej to wino wódka, myśląc na początku ze to woda. Po chwili przyszła mama Karoliny i chciała ją zabrać do domu a ja zamieniłam sie w pięcioletnią siebie i błagałam jej mame żeby jej nie brała i mówiłam że to wszystko moja wina że ja jej kazałam być tu z nami, i ze tak bardzo chciałam sie z nia bawić, na co wyszedł moj tata z toalety i zaczęli rozmawiać i dyskutować o sytuacji zaistniałej.