Najpierw byłam w jakimś domu, z Nekro. Łaziliśmy po nim, chyba czegoś szukaliśmy, było dziwnie i mrocznie, jakoś tak niepokojąco. i przypałętał się pies wielkości labradora, tylko dużo chudszy. Zwykła poczciwa psinka, która za nami łaziła. a ja musiałam go zabić, tak, żeby Nekro nie zauważył. To było okropne, próbowałam parę razy go dziabnąć nożem, albo udusić, ale nie potrafiłam. No i Nekro mógł to zobaczyć. W końcu złapałam go za pysk, przytrzymałam i pies się udusił wijąc i skomląc. A Nekro się w ogóle nie zorientował co zrobiłam. Koszmar!
Później przenieśliśmy się do jakiegoś wielkiego domu w Anglii, ylo tam pełno znajomych z różnych miejsc i krajów, impreza sylwestrowa. I była Nikita. Tzn raz była sobą, a raz zamieniała się w LP. I poszłam z nią do jakiegoś wolnego pokoju i chciałam ją zaciągnąć do łóżka, ale była strasznie niezdecydowana. Raz chciała, raz nie, raz się łasiła raz odsuwała. Nie wiedziałam co robić. Więc w kóncu odpuściłam i ona poszła sobie do jakiegoś pokoju spać, jakby nigdy nic, a ja wróciłam do towarzystwa, gdzie był Nekro.